Przejdź do głównej zawartości

[ZERO WASTE W KUCHNI] pieczywo | [ZERO WASTE KITCHEN] bread

Czy wiecie, że najczęściej marnowanym produktem w Polsce jest pieczywo? Pieczywo! W Polsce!
Faktycznie - pieczywo wymaga specjalnego traktowania, ale zaraz się przekonacie że nie jest to trudne!

Jeśli pieczemy chleb lub kupujemy gorące pieczywo, warto obsuszyć je przez parę godzin, ale pod nakryciem z czystej kuchennej ściereczki. Generalnie warto pieczywo przykryć lub włożyć do drewnianego chlebaka - pod warunkiem że chlebak często czyścimy! I nie wkładamy pieczywa do folii bo zaparuje i będzie wilgotne.

Dlaczego warto tak robić? Jeśli pieczywo będzie przykryte nie będą na nim osiadały zarodniki grzybów, które naturalnie występują w powietrzu. Jeśli pieczywo będzie z wierzchu suche, nawet jeśli spadną na nie jakieś "grzybki" z powietrza, nie będą miały dogodnych warunków do wykiełkowania i pieczywo nie zapleśnieje.

Bardzo dobrym sposobem przechowywania nadmiaru pieczywa jest mrożenie. Zaraz po zakupie dzielimy chleb na części albo nawet na kromki i stopniowo rozmrażamy tyle ile nam potrzeba.

A jakie są sposoby na wykorzystanie nadmiaru chleba? Jest ich naprawdę dużo:
- zapiekanki: kto ich nie lubi? nawet na razowym chlebie są smaczne ;)
- zupa chlebowa: prosta zupa, której właściwie jedynym „konkretnym” składnikiem jest chleb
- tosty francuskie: kromki obtaczamy w rozmąconym jajku i smażymy – mogą być na słodko lub wytrawne
- pudding chlebowy: grubo pokrojony chleb lub bułkę zapiekamy m.in. z jajkiem i mlekiem, może być słodki lub wytrawny
- panzanella: toskańska sałatka na bazie pokrojonego w grubą kostkę chleba i świeżych pomidorów
- gazpacho: hiszpańska zupa warzywna podawana na zimno, zagęszczana rozmoczonym chlebem
- grzanki: pieczywo kroimy w kostkę i suszymy w piekarniku lub na patelni, wykorzystujemy jako dodatek do zup i sałatek...

Sami widzicie -  wystarczy odrobina inwencji i nie ma szans żeby chleb się zmarnował!

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Skąd się wzięły truskawki? | The origin of strawberries

Nie wyobrażam sobie czerwca bez truskawek. Wy pewnie też :) A wyobrażacie sobie, że jeszcze 300 lat temu takich dużych, soczystych truskawek jakie znamy nie było nawet na świecie?
Truskawka to stosunkowo młody "wynalazek" i w porównaniu z innymi roślinami gości na naszych stołach dość krótko. Pierwsze kroki w tym kierunku poczynili Francuzi, którzy w XIV wieku zaczęli uprawiać w swoich ogrodach poziomki pospolite (Fragaria vesca) wykopane w lesie. Ale to nie od poziomek pospolitych wywodzą się truskawki, tylko ze skrzyżowania dwóch innych gatunków poziomek. I tutaj będzie mała dygresja genetyczno-nazewnicza abyście mogli zrozumieć co i jak.
Poziomka jaką możecie spotkać w naszych lasach to poziomka pospolita, po łacinie Fragaria vesca. Truskawka po łacinie to Fragaria ×ananassa - poziomka ananasowa. Znaczek × przed nazwą gatunkową wskazuje że roślina jest tzw. mieszańcem międzygatunkowym. W przypadku truskawki skrzyżowane zostały dwa gatunki poziomek zza Atlantyku: poziomk…

jak uprawiać ziemniaki w doniczkach? | how to grow potato in the pot?

Wiecie że można uprawiać ziemniaki w doniczkach na balkonie? Są nawet specjalnie do tego przystosowane podwójne doniczki z "okienkiem" takie jak ta. Ale ziemniaki można uprawiać także w doniczkach czy pojemnikach (plastikowych, drewnianych) a także w workach.
Aby zebrać więcej bulw można ziemniaka trochę "oszukać": jeśli w miarę wzrostu roślin będziemy je obsypywać ziemią, to na całej podziemnej części będą powstawały bulwy. Im wyższe rośliny, tym więcej ziemniaków na obiad :)

ogórek meksykański - z czym to się je? [OGRÓD SMAKOSZA] | mexican gherkin in [FOODIE'S GARDEN]

W ramach cyklu o warzywach dyniowatych dzisiaj będzie o ogórku meksykańskim, znanym też w Polsce jako mysi melon, mini arbuz i cucamelon. Angielskie nazwy z jakimi możecie się spotkać to: mouse melon, Mexican sour gherkin, cucamelon, Mexican miniature watermelon, Mexican sour cucumber. Angielskie nazwy dosyć dobrze oddają czym właściwie jest ogórek meksykański i jak smakuje. W Meksyku, skąd pochodzi, nazywany jest małym arbuzem (sandita) i to jest chyba najlepsze określenie. Nazwa łacińska tej rośliny to Melothria scabra, więc jak widać jest to zupełnie inny gatunek niż nasz swojski ogórek (Cucumis sativus). Pod względem pokroju, liści i pędów przypomina ogórka, ale jego owoce są małe (2-3 cm długości), z rysunkiem jak u arbuza. Co prawda po przekrojeniu owocu (zdjęcie powyżej) znowu nasuwa się podobieństwo do ogórka, natomiast w smaku przypomina on bardziej arbuza skropionego sokiem z limonki. Owoce mają dosyć twardą skórkę (ale obieranie ich nie ma sensu), są chrupiące i dosyć kwaś…