Przejdź do głównej zawartości

Zimowa herbata w pierwszy dzień zimy | warming tea for winter


Wypracowałam sobie całkiem niezły przepis na zimową herbatę, która rozgrzewa nie tylko w Święta.
Jest tak dobra, że mam potrzebę podzielenia się przepisem :)

Przepis na korzenną, zimową herbatę:
(na około 6 szklanek napoju)

Składniki:
2 saszetki ulubionej czarnej herbaty
1/4 dużej pomarańczy lub 1/2 małej
10 goździków
kawałek kory cynamonowej
miód lub syrop cynamonowy*
1/4 pomarańczy

Wykonanie:
Herbatę zalewamy wrzątkiem w osobnej szklance.
Ćwiartkę wyszorowanej i sparzonej pomarańczy kroimy w plastry a potem na mniejsze kawałki, w część kawałków wbijamy goździki. Wrzucamy do dzbanka, rozgniatamy (ewentualnie dodajemy kawałek cynamonowej kory) i zalewamy gorącą wodą.
Do dzbanka wlewamy napar herbaciany i dopełniamy wodą. Dosładzamy miodem lub syropem cynamonowym.
Można też wymieszać pomarańczę z innymi cytrusami (grejpfrutem, mandarynką, cytryną). Limonki nie polecam tylko dlatego, że po sparzeniu może stracić kolor.

*Przepis na syrop cynamonowy: gotować przez pół godziny 1 szklankę cukru z około 7-centymetrowym kawałkiem kory cynamonowej w1 szklance wody.

A teraz coś dla lubiących eksperymenty w kuchni - przepis na korzenną, piernikową mieszankę herbacianą:
Składniki i proporcje:
2 łyżeczki herbaty liściastej dobrej jakości, ja używam Junnan
2 goździki
1 "ziarenko" ziela angielskiego
1 "ziarenko" kardamonu
kawałek laski cynamonu (wielkości ok. 1cm kwadratowego)

Wykonanie: wszystkie składniki mieszamy w podanych proporcjach i trzymamy np. w słoiku.

Jeśli mamy taką mieszankę przygotowanie zimowej herbaty jest dużo prostsze - wystarczy ją zaparzyć i dodać pomarańczę i ewentualnie dosłodzić.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Zero waste w kuchni - podstawy | Zero waste in the kitchen - basics

Zgodnie z obietnicą, spisałam swoją targową prezentację. Zawiera ona podstawowe informacje dotyczące marnowania i niemarnowania żywności. Myślę że stanowi dobre wprowadzenie do tematu i każdemu przyda się lektura tego artykułu ;) Temat niemarnowania rozwijam nie tylko na blogu ale i na Facebooku, więc zapraszam do podążania za #zerowastewkuchni na FB i tagiem zero_waste na blogu. I oczywiście zapraszam do zadawania pytań i dzielenia się Waszymi doświadczeniami! No to zaczynamy.
Zacznę od takich małych wyjaśnień dlaczego w ogóle zajęłam się tematem marnowania żywności. To proste - jako ogrodniczka wiem ile trudu, czasu, wiedzy, doświadczenia i innych zasobów potrzeba na wyprodukowanie jedzenia. Więc kiedy dowiedziałam się, że w Unii Europejskiej rocznie marnuje się 88 milionów ton żywności po prostu mnie zamurowało. Sami tylo Polacy marnują 9 milionów ton żywności rocznie. Jeśli przyjmiemy, że rocznie jeden dorosły człowiek potrzebuje około 800 kg jedzenia, to prosty rachunek pokazuje,…

Śledzie w piernikach - polskie klimaty | Herrings with gingerbread - so Polish!

Bardzo lubię śledzie. Bardzo. I pierniki też. A co jest najlepsze to to, że połączenie śledzia i pierników jest obłędne! Więc nie będę się długo rozwodziła, tylko od razu podaję Wam swój przepis na te delicje :)  Ja użyłam śledzi marynowanych w szwedzkiej zalewie 1-2-3. I generalnie dobrze jest użyć śledzi z octu, bo wtedy mają lepszą konsystencję. No chyba że ości Wam nie przeszkadzają - wtedy wystarczy użyć wymoczonych śledzi z solanki.  Jeśli używacie śledzi z octu (innej marynaty niż ta moja), też warto je wymoczyć aby nie były bardzo kwaśne.
Proporcje są na 8 płatów śledziowych. A TUTAJ pobierzecie wersję do druku.
I marynata - szwedzka marynata 1-2-3 0,5 szklanki octu spirytusowego 10% 1 szklanka cukru 2 szklanki wody 4 szt ziela angielskiego 3 liście laurowe 1 średnia marchew pokrojona w plasterki  1 średnia cebula pokrojona w plasterki
II marynata - piernikowa 1,5 szklanki oleju rzepakowego lub innego o neutralnym smaku 10 łyżek drobno pokruszonych pierników 1 duża cebula drobn…

Śledzie w jagodach - szwedzkie klimaty | Herrings with blueberries - my way

Jagody, i w ogóle owoce jagodowe, w szwedzkiej kuchni mają szczególne miejsce. Zrozumiałam to kiedy w ostatnie wakacje byłam w Szwecji i do śniadania podano nam dwa rodzaje gęstych soków przecierowych, zwanych zupami: z borówki czernicy (blåbärssoppa) i z owoców róży (nyponsoppa). Ale to jeszcze nic takiego nadzwyczajnego dla polskich kubków smakowych. Gdzieś mi niedawno mignął w internetach przepis na śledzie marynowane w jagodach. Bardzo mnie to zaintrygowało i postanowiłam zgłębić temat. A że po szwedzku umiem może dwa-trzy wyrazy, szukałam z użyciem tłumacza Google. No i okazało się że (tu będzie komplement jakby były wątpliwości) Szwedzi mają niezłego kręćka na punkcie marynowanych śledzi. Znalazłam dziesiątki smakowitych przepisów, w tym wiele na wersję z jagodami.
Na ich bazie zrobiłam swoją wersję, którą chciałam się z Wami dziś podzielić. Ciekawa jestem jak Wam się podoba i czy go wypróbujecie :)
Proporcje na 8 płatów śledziowych.  Śledzie marynują się w sumie 4 dni ale warto…