Przejdź do głównej zawartości

Orzeszki | Nuts

Dzisiaj będzie kulinarnie i retro. Pamiętam z dzieciństwa takie pieczone orzeszki, ale nie pamiętam kto je wtedy robił.


Ostatnio byłam na przyjęciu, gdzie gospodyni podała właśnie takie ciastka. Udało mi się pożyczyć od niej foremkę (a specjalna foremka, niestety, musi być) i samej zmierzyć się z wyzwaniem. Poniżej zamieszczam wskazówki oraz przepisy na ciasto i nadzienie.

Najpierw z ciasta robimy kulki o średnicy ok. 1,5 cm.

Nagrzewamy mocno formę, smarujemy olejem, wkładamy kulki z ciasta do zagłębień, mocno ściskamy obie części formy i smażymy ciasto z obu stron ok. 3 minut. Czas dobieramy sami - w zależności od... wszystkiego: patelni, palnika, koloru jaki chcemy uzyskać :) Usmażone skorupki zdejmujemy z foremki:
 


Gotowe skorupki napełniamy masą orzechową:

Przepis na ciasto (na ok. 80 orzeszków):
0,5 kg mąki pszennej
0,25 kg masła
2 żółtka
0,5 szkl. śmietany
1 płaska łyżeczka sody
2 łyżki octu
Masło posiekać z mąką, dodać żółtka i śmietanę, a na końcu musującą sodę wymieszaną z octem.  

Przepis na masę orzechową (na ok. 80 orzeszków):
125 g masła (pół kostki)
 75 g cukru pudru
1/4 litra mielonych orzechów włoskich
1/4 litra wrzącego mleka
Masło utrzeć z cukrem. Gdy masa będzie biała, wlewać po łyżce wrzące mleko i ucierać. Pod koniec dodać orzechy.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

ogórek meksykański, mysi melon, cucamelon | Mexican gherkin, Mouse melon, cucamelon

W ramach cyklu o warzywach dyniowatych dzisiaj będzie o ogórku meksykańskim, znanym też w Polsce jako mysi melon, mini arbuz i cucamelon. Angielskie nazwy z jakimi możecie się spotkać to: mouse melon, Mexican sour gherkin, cucamelon, Mexican miniature watermelon, Mexican sour cucumber. Angielskie nazwy dosyć dobrze oddają czym właściwie jest ogórek meksykański i jak smakuje. W Meksyku, skąd pochodzi, nazywany jest małym arbuzem (sandita) i to jest chyba najlepsze określenie.
Nazwa łacińska tej rośliny to Melothria scabra, więc jak widać jest to zupełnie inny gatunek niż nasz swojski ogórek (Cucumis sativus). Pod względem pokroju, liści i pędów przypomina ogórka, ale jego owoce są małe (2-3 cm długości), z rysunkiem jak u arbuza.
Co prawda po przekrojeniu owocu (zdjęcie powyżej) znowu nasuwa się podobieństwo do ogórka, natomiast w smaku przypomina on bardziej arbuza skropionego sokiem z limonki. Owoce mają dosyć twardą skórkę (ale obieranie ich nie ma sensu), są chrupiące i dosyć kwaś…

[JAK JEŚĆ KWIATY] - marcinki | [HOW TO EAT FLOWERS] - Aster

Wyobraźcie sobie minę osoby z którą podzieliłam się radosną wiadomością, że oto w końcu mogę z czystym sumieniem opublikować post na Facebook-u bo dorwałam i zjadłam marcinka :) Bo u mnie na te astry (Aster novae-angliae) mówi się właśnie marcinki.
A cieszyłam się bardzo dlatego, że marcinkowy post jest inspirowany blogerskimi dyskusjami* i już dawno obiecałam że się pojawi.
Wracając do jedzenia - marcinek okazał się lekko kwaśny i bardzo aromatyczny. Zarówno kwiaty (pojedyncze "płatki" lub całe koszyczki), jak i liście możemy dodawać do sałatek lub wykorzystywać do dekoracji potraw.
Co ciekawe, jadalne są całe rośliny. Korzenie marcinków były wykorzystywane w medycynie chińskiej, a rdzenni mieszkańcy Ameryki Północnej stosowali wysuszone i sproszkowane pędy i liście marcinków jako remedium na różne dolegliwości, a także jako swego rodzaju kadzidło czy nawet dodatek do tytoniu.
Wam polecam takim suszem przyprawiać potrawy albo zaparzyć z niego herbatkę ;)
Aby ususzyć ast…

Jesiennik, czyli jesienny wymiennik roślin | Autumn giveaway

W ostatni weekend października spotykamy się na Jesienniku. Jesiennik to jesienne wydanie wymiennika organizowanego przez Sebastiana Kulisa prowadzącego Roślinne Porady. Ponieważ tę edycję wspieram koncepcyjnie i organizacyjnie, zapraszam Was podwójnie serdecznie na to wydarzenie!

Idea Jesiennika jest prosta: robimy przegląd pudełek z nasionami, parapetów, półek i spiżarni, a to czego mamy w nadmiarze zabieramy 28 października na 9:00 do kawiarni STOR w Warszawie i wymieniamy się.

Cała inicjatywa jest darmowa, a wymiana odbywa się bezgotówkowo, na zasadzie dogadywania się z drugą osobą. Nie ukrywam, że sporo materiałów mam w nadmiarze, więc nie będę się mocno targować ;)

Przykłady rzeczy które można przynieść: nasiona kwiatów, warzyw czy ziół; cebulki, kłącza, korzenie czy sadzonki; sadzonki roślin domowych, całe rośliny w doniczkach, słoikowe przetwory z roślin, ciasta, chleby czy inne wypieki; plony z ogrodu: warzywa, zioła czy owoce; akcesoria związane z uprawą np. doniczki czy n…