Przejdź do głównej zawartości

Spacer po lesie w styczniu - kwitnie leszczyna | January's walk through the woods - hazel is booming

Już kwitnie leszczyna! Zobaczcie sami - kotki są luźne, a gdy nimi potrząśniemy, zobaczymy żółtą mgiełkę pyłku:
leszczyna (Corylus)

W styczniu las może wydawać się uśpiony, ale to tylko pozory. Spacerując teraz po lesie można, jeśli przyjrzymy się bliżej, zauważymy że pąki kwiatowe na wierzbie i topoli już popękały i coraz lepiej widoczne są kotki - męskie kwiatostany:
topola biała  (Populus alba)

wierzba (Salix)
A niedługo zakwitnie też olsza czarna. Te cztery długie czerwone kwiatostany to kotki męskie, te trzy krótkie nad nimi to kotki żeńskie. Kotki żeńskie w ciągu roku przekształcą się w owocostany przypominające szyszki, które widać po prawej stronie.
olsza czarna (Alnus glutinosa )
W moich rodzinnych okolicach można podziwiać również efekty pracy bobrów, które są w stanie powalić nawet tak grube drzewo o średnicy 30cm:

Poniżej wyraźnie widać ślady zębów:
 

A tutaj rosną obok siebie dwie borówki: brusznica (ta z liśćmi, mająca czerwone owoce) i czernica (bez liści, zwana czarną jagodą):
Po lewej borówka brusznica (Vaccinium vitis-idaea), po prawej borówka czernica (
Vaccinium myrtillus)


Przy ścieżce znalazłam jagody z młodymi liśćmi, które z gałązkami wierzby stworzyły pierwszy w tym roku bukiet:

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

ogórek meksykański, mysi melon, cucamelon | Mexican gherkin, Mouse melon, cucamelon

W ramach cyklu o warzywach dyniowatych dzisiaj będzie o ogórku meksykańskim, znanym też w Polsce jako mysi melon, mini arbuz i cucamelon. Angielskie nazwy z jakimi możecie się spotkać to: mouse melon, Mexican sour gherkin, cucamelon, Mexican miniature watermelon, Mexican sour cucumber. Angielskie nazwy dosyć dobrze oddają czym właściwie jest ogórek meksykański i jak smakuje. W Meksyku, skąd pochodzi, nazywany jest małym arbuzem (sandita) i to jest chyba najlepsze określenie.

Historia portretu marka kucmerki | Let's make it like Anna Atkins!

W ubiegłą sobotę miałam wielką frajdę. Uczestniczyłam w warsztatach dotyczących ilustracji botanicznych i po raz pierwszy od nie pamiętam jak dawna poświęciłam się pracy bardziej kreatywnej niż pisanie i fotografowanie czy gotowanie*. Warsztaty odbywały się w Ogrodzie Botanicznym UW w ramach cyklu Ogrodowe odkrywanie. Inspirowane były opracowaniem pt. British Algae: Cyanotype Impressions fotografki Anne Atkins. Były prowadzone przez dwie przesympatyczne kobiety: biolożkę Krystynę Jędrzejewską-Szmek i ogrodniczkę Mariannę Darżynkiewicz-Wojcieską (blog Dzieje Kuchennej Wiewióry). A motywem przewodnim były „baldaszki” czyli rośliny z rodziny selerowatych (Apiaceae). Od razu powiem, że warsztaty były bardzo ciekawe i bogate pod względem formy i treści. Nie sposób opowiedzieć o wszystkim, ale nie o to też chyba chodzi :) Warsztaty były podzielone na część teoretyczną i praktyczną, które się ze sobą przeplatały. W części teoretycznej wysłuchaliśmy opowieści o historii ilustracji botaniczn…

dlaczego ogórki są gorzkie? | why do cucumbers are bitter?

Gorzkie ogórki? Nie szkodzi! Zaraz dowiecie się dlaczego, ale najpierw wyjaśnijmy dlaczego ogórki bywają gorzkie.

Gorycz jest naturalną cechą owoców ogórka spowodowaną obecnością kukurbitacyn i jest ona trudna do wyeliminowania. Zwykle owoce ogórka dostępne na polskim rynku nie są gorzkie, o ile rośliny były uprawiane w optymalnych warunkach. Potencjalnie u wielu odmian kukurbitacyny mogą się pojawić w owocach np. z powodu niedostępności wody, zmiennych warunków uprawy, niedoboru azotu i zbyt dużej różnicy pomiędzy temperaturą w dzień i w nocy. Warto więc kupować owoce ze sprawdzonego źródła.

Najwięcej goryczy jest przy szypułce, więc można ją ograniczyć obierając owoce od jaśniejszego końca w stronę szypułki (próbowałam - zwykle niewiele to daje).

A teraz dobra wiadomość - gorzkie ogórki można kisić. Po ukiszeniu ogórki przestają być gorzkie. Właściwie powinnam napisać, że ogórki pozbawione goryczy źle się kiszą i gorycz w ogórkach jest potrzebna, jeżeli chcemy je kisić :) To dlatego…