Przejdź do głównej zawartości

biegiem przez (Zieleń to) Życie 2016 | run through (Green is) Life 2016

W tym roku wystawę obejrzałam w tempie ekspresowym, ale i tak wyszłam z niej uśmiechnięta i z dziesiątkami zdjęć. Co prawda zdjęcia w większości przedstawiają rośliny niejadalne, ale trudno :)
Podobnie jak w zeszłym roku moją uwagę zwróciło stoisko szkółki bylin Dąbrowskich szczególnie bordowa odmiana babki większej...
...rabarbar dłoniasty i...
...zielona jeżówka odmiany ‘Green Jewel’.
U Dąbrowskich bardzo spodobał mi się również krwiściąg delikatny - wdzięczna roślina o luźnym pokroju (jak widać trudna do sfotografowania), niezbyt popularna.

Na stoisku Marcinkowskich było różowo. No i mieli jeżówki, więc też spędziłam tam dłuższą chwilę!

Kolejny zachwyt to hortensja z serii ‘Magical ®’ – ‘Ruby Tuesday’


I ciekawa odmiana jarzmianki większej ‘Star of Magic’.












FLOWER EXPO POLAND
Ku mojej wielkiej radości w tym roku część wystawy była skierowana do florystów. Co ciekawe pierwsze kwiaty jakie wpadły mi w oko okazały się sztuczne :)

Dłuższą chwilę spędziłam na rozmowie z Tajami na stoisku Riona którzy prezentowali oczywiście tajlandzkie storczyki, czyli te z rodzaju Dendrobium. Nie tylko te najpopularniejsze w Polsce fioletowe, ale i różowe czy pomarańczowe.
W ramach Flower Expo odbywały się pokazy florystyczne. Można było również obejrzeć gotowe bukiety jak ten autorstwa Izy Tkaczyk.
Zawsze wypatrzę kwiaty brudno-różowe. Tym razem były to dalie odmiany 'Cornel Bronze'...




...i róże odmiany 'Salmanasar'.






















W ostatnim momencie dostrzegłam jeszcze takie gigantyczne róże i to był niestety koniec mojego sprintu - trzeba było biec na wykłady, ale niektórzy uczestnicy Spotkania Blogerów Ogrodniczych opublikowali szersze relacje z wystawy - warto spojrzeć:
W ogrodzie - Zieleń to Życie 2016 - relacja
Pisane Kwiatami - Wydarzenie sezonu 
Zimozielony ogród - Kwiatowy raj
Zimozielony ogród - Targi Zieleń to Życie 2016
Blog ogrodniczy - zabawa w ogród - Zieleń to Życie 2016
Ogrodnik Leszek - 24. Międzynarodowa wystawa Zieleń to życie 2016
Ogród Tamaryszka - Wystawa Zieleń to Życie
Wolniej, tu i teraz - Gdzie jest ogród?
Zielona Bombonierka - 24. Zieleń to Życie i 4. Spotkanie Blogerów Ogrodniczych – relacja
Ogrodowa Pasja - Zieleń to Życie - relacja
Fajne Ogrody - Zieleń to Życie 2016. Relacja subiektywna.


***
Jeśli chodzi o ogród pokazowy, to podpisuję się obiema rękami pod pozostałymi relacjami - nic mi nie spadło ani nie mi nie urwało :D

A tutaj moja kolejna relacja targowa - z Gardenii 2017:
Gardenia 2017 - spokojnie, to tylko targi

Komentarze

  1. Offgrodniczko Joasiu! Bardzo ładne zdjęcia! Miło było Cię poznać :-) Niestety nie mogę znaleźć okienka obserwatora bloga :-( Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję i wzajemnie!
      A błąd już naprawiłam :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Zero waste w kuchni - podstawy | Zero waste in the kitchen - basics

Zgodnie z obietnicą, spisałam swoją targową prezentację. Zawiera ona podstawowe informacje dotyczące marnowania i niemarnowania żywności. Myślę że stanowi dobre wprowadzenie do tematu i każdemu przyda się lektura tego artykułu ;) Temat niemarnowania rozwijam nie tylko na blogu ale i na Facebooku, więc zapraszam do podążania za #zerowastewkuchni na FB i tagiem zero_waste na blogu. I oczywiście zapraszam do zadawania pytań i dzielenia się Waszymi doświadczeniami! No to zaczynamy.
Zacznę od takich małych wyjaśnień dlaczego w ogóle zajęłam się tematem marnowania żywności. To proste - jako ogrodniczka wiem ile trudu, czasu, wiedzy, doświadczenia i innych zasobów potrzeba na wyprodukowanie jedzenia. Więc kiedy dowiedziałam się, że w Unii Europejskiej rocznie marnuje się 88 milionów ton żywności po prostu mnie zamurowało. Sami tylo Polacy marnują 9 milionów ton żywności rocznie. Jeśli przyjmiemy, że rocznie jeden dorosły człowiek potrzebuje około 800 kg jedzenia, to prosty rachunek pokazuje,…

Śledzie w piernikach - polskie klimaty | Herrings with gingerbread - so Polish!

Bardzo lubię śledzie. Bardzo. I pierniki też. A co jest najlepsze to to, że połączenie śledzia i pierników jest obłędne! Więc nie będę się długo rozwodziła, tylko od razu podaję Wam swój przepis na te delicje :)  Ja użyłam śledzi marynowanych w szwedzkiej zalewie 1-2-3. I generalnie dobrze jest użyć śledzi z octu, bo wtedy mają lepszą konsystencję. No chyba że ości Wam nie przeszkadzają - wtedy wystarczy użyć wymoczonych śledzi z solanki.  Jeśli używacie śledzi z octu (innej marynaty niż ta moja), też warto je wymoczyć aby nie były bardzo kwaśne.
Proporcje są na 8 płatów śledziowych. A TUTAJ pobierzecie wersję do druku.
I marynata - szwedzka marynata 1-2-3 0,5 szklanki octu spirytusowego 10% 1 szklanka cukru 2 szklanki wody 4 szt ziela angielskiego 3 liście laurowe 1 średnia marchew pokrojona w plasterki  1 średnia cebula pokrojona w plasterki
II marynata - piernikowa 1,5 szklanki oleju rzepakowego lub innego o neutralnym smaku 10 łyżek drobno pokruszonych pierników 1 duża cebula drobn…

Śledzie w jagodach - szwedzkie klimaty | Herrings with blueberries - my way

Jagody, i w ogóle owoce jagodowe, w szwedzkiej kuchni mają szczególne miejsce. Zrozumiałam to kiedy w ostatnie wakacje byłam w Szwecji i do śniadania podano nam dwa rodzaje gęstych soków przecierowych, zwanych zupami: z borówki czernicy (blåbärssoppa) i z owoców róży (nyponsoppa). Ale to jeszcze nic takiego nadzwyczajnego dla polskich kubków smakowych. Gdzieś mi niedawno mignął w internetach przepis na śledzie marynowane w jagodach. Bardzo mnie to zaintrygowało i postanowiłam zgłębić temat. A że po szwedzku umiem może dwa-trzy wyrazy, szukałam z użyciem tłumacza Google. No i okazało się że (tu będzie komplement jakby były wątpliwości) Szwedzi mają niezłego kręćka na punkcie marynowanych śledzi. Znalazłam dziesiątki smakowitych przepisów, w tym wiele na wersję z jagodami.
Na ich bazie zrobiłam swoją wersję, którą chciałam się z Wami dziś podzielić. Ciekawa jestem jak Wam się podoba i czy go wypróbujecie :)
Proporcje na 8 płatów śledziowych.  Śledzie marynują się w sumie 4 dni ale warto…