Przejdź do głównej zawartości

Gardenia 2018 subiektywnie | Gardenia fairs 2018

Targi, targi i po targach :) Jeszcze mi nogi nie odpoczęły a już zapraszam Was na wirtualny spacer po Gardenii. I na opowieść - o rzeczach które wpadły mi w oko na wystawie, o Forum Promotorów Ogrodnictwa, o moich warsztatach. Zacznę od jednego z najlepiej wyglądających stoisk, należącego do Szkółki Bylin Barcikowscy. Może nie wszystko było idealne na tym stoisku, ale kolory jak najbardziej. Zrobiłam tam sobie najpiękniejsze zdjęcie z całych targów!
Kolejne stoisko które zwróciło moją uwagę należało do Szkółki Drzew i Krzewów Fryszkowscy. Jasne, przestronne, z podwieszanym fotelem - w sam raz aby w nim zapozować :) A przypomnę, że w ubiegłym roku stoisko Fryszkowskich również się wyróżniało. Wtedy otrzymało III. Nagrodę Blogerów Ogrodniczych. W tym roku natomiast nagrody nie były przyznawane.
Zaciekawiło mnie również połączenie zielonej ściany i żywego obrazu na stoisku Wertykalni.pl. Rozwiązanie to nazywa się 4Nature Smart i jest to system kilkunastu kieszeni z automatycznym nawadnianiem. Można taki moduł powiesić na ścianie albo połączyć dwa plecami - wtedy otrzymamy swego rodzaju wolnostojący parawan.
Z rzeczy ładnych jeszcze wpadły mi w oko pufy ogrodowe firmy Bertoni. Jak na siedzenie bez oparcia są na prawdę wygodne. Jest też do nich dopasowana nakładka z pleksi dzięki której pufa zamienia się w stolik.
Z akcesoriów bardzo przypadł mi do gustu kapelusz który otrzymałam na stoisku firmy... W. Legutko. W ich sklepie kupicie też inne akcesoria - pudełka na nasiona, fartuchy czy rękawiczki. Trend uprzyjemniania i upiększania ogrodniczego życia widać coraz wyraźniej i o ile nie rzucam się jakoś specjalnie na sekatory w kwiatki czy neonowe doniczki, to dobrym, wygodnym kapeluszem nie pogardzę :) Tym bardziej że całkiem mi w nim ładnie ;) Dzięki firmie W. Legutko będę też miała dla Was niespodziankę, ale na razie ciii :) A na zdjęciu jest ze mną florysta - Igor  Majkowski.
Zanim przejdę do konkretów, czyli typowych roślin jadalnych, wspomnę jeszcze o jak zawsze atrakcyjnym stoisku Vitroflory. W tym roku były na nim prezentowane trzy odmiany begonii serii I'CONIA. A jak już pewnie wiecie, kwiaty begonii są jadalne i kwaśne jak cytryna :) Mi najbardziej przypadła do gustu odmiana 'First Kiss' widoczna na zdjęciu obok. Na stronie Vitroflory znajdziecie też inne bardzo ładne odmiany: 'Miss Motreal' i 'Miss Malibu'.

A teraz konkrety czyli rośliny do jedzenia
Konkrety zacznę od podzielenia się z Wami obserwacją, że rokitnik już oficjalnie jest zaliczany do roślin owocowych. W takim gronie znalazł się on na stoisku Gartenland (na zdjęciu) i Ważyńskich. Zwróćcie uwagę, że Gartenland zaprezentował też w tej grupie bez czarny i kasztana jadalnego.
Na stoisku Vilmorin zostałam obdarowana sporą porcją nasion na taśmie, więc będzie co testować.  Głównie są to nasiona jednorocznych roślin ozdobnych z serii Taniec Kwiatów. Sporo jest tam roślin o jadalnych kwiatach więc będę się starała wysiać wszystkie. Poza tym jeden "ogródek warzywny na taśmie" (9 gatunków na 9 osobnych taśmach) i jeden miniogródek z bazylią (zestaw torebka foliowa + podłoże kokosowe + nasiona). Koncepcja Tańca Kwiatów jest taka, że w jednej paczce są trzy gatunki roślin różnej wysokości. Raczej będę siać do gruntu, więc moje kwiaty będą powiedzmy stacjonarne, ale gdyby tak każdy gatunek posiać do oddzielnej doniczki można by dowolnie takie rośliny ustawiać i uzyskać coś na kształt tańca. A gdyby to jeszcze były doniczki na kółkach, to i piruety można by kręcić! Co myślicie? Hm?
Kurczę, jakoś mało tych konkretów :)

Forum Promotorów Ogrodnictwa
Podczas Gardenii odbyło się I. Forum Promotorów Ogrodnictwa. Jest to efekt ewolucji Spotkań Blogerów Ogrodniczych, o którym szerzej możecie poczytać tutaj. W ramach FPO odbyły się warsztaty dla Promotorów, panel dyskusyjny i kreatywne garden party. Organizatorami była trójka twórców Miejskiego Ogrodnika widoczna na zdjęciu obok - od lewej: Daro, Wera i Cezar. Dziękuję i gratuluję, bo zadanie mieliście niełatwe!
W ramach kreatywnego garden party miałam wielką przyjemność prowadzenia warsztatów o kwiatach jadalnych pod hasłem "Zjedz ten storczyk - kwiaty jadalne w praktyce". Razem z uczestnikami jednogłośnie stwierdziliśmy że były bardzo fajne ;) z resztą sami zobaczcie jaki entuzjastyczny był ich odbiór: klik. Jeszcze raz bardzo dziękuję wszystkim uczestnikom! Dodaliście mi energii i utwierdziliście w przekonaniu że warto robić to co robię :)

Na koniec tradycyjnie zapraszam do sprawdzenia jakie wrażenia mieli inni blogerzy. Na razie jedynie Zielona Bombonierka zamieściła film na FB - zapraszam do obejrzenia bo fajny :)

A jeśli jesteście ciekawi poprzedniej edycji Gardenii, moją relację znajdziecie tutaj.
 

Komentarze

  1. Oferta nasion na taśmie Vilmorin zapowiada się ciekawie. Muszę się za nimi rozejrzeć. Może i z kwiatków coś ciekawego znajdę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To będziemy mogły porównać wrażenia :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

ogórek meksykański - z czym to się je? [OGRÓD SMAKOSZA] | mexican gherkin in [FOODIE'S GARDEN]

W ramach cyklu o warzywach dyniowatych dzisiaj będzie o ogórku meksykańskim, znanym też w Polsce jako mysi melon, mini arbuz i cucamelon. Angielskie nazwy z jakimi możecie się spotkać to: mouse melon, Mexican sour gherkin, cucamelon, Mexican miniature watermelon, Mexican sour cucumber. Angielskie nazwy dosyć dobrze oddają czym właściwie jest ogórek meksykański i jak smakuje. W Meksyku, skąd pochodzi, nazywany jest małym arbuzem (sandita) i to jest chyba najlepsze określenie. Nazwa łacińska tej rośliny to Melothria scabra, więc jak widać jest to zupełnie inny gatunek niż nasz swojski ogórek (Cucumis sativus). Pod względem pokroju, liści i pędów przypomina ogórka, ale jego owoce są małe (2-3 cm długości), z rysunkiem jak u arbuza. Co prawda po przekrojeniu owocu (zdjęcie powyżej) znowu nasuwa się podobieństwo do ogórka, natomiast w smaku przypomina on bardziej arbuza skropionego sokiem z limonki. Owoce mają dosyć twardą skórkę (ale obieranie ich nie ma sensu), są chrupiące i dosyć kwaś…

Jak kupować dynie? | How to buy pumpkins?

Jak wybrać dobrą dynię? Jak odróżnić najbardziej wartościowe owoce dyni olbrzymiej (ang. winter squash) od owoców dyni zwyczajnej (ang. summer squash)? Oto jest pytanie. Obserwując to, co dzieje się na sklepowych półkach i w Internecie postanowiłam zadziałać i przygotować mały przewodnik po dyniach. Bo trzeba przyznać, że zamieszanie wokół nazw i przynależności gatunkowej w przypadku dyń jest faktem nie tylko w Polsce ale i innych krajach. Wiąże się ono z ogromną różnorodnością w wyglądzie tych rośli i bardzo długą tradycją ich uprawy w różnych częściach świata.

Ten wpis opisuje dynie pod kątem kulinarnym. Jeśli chcesz poznać podstawowe informacje o tym jakie są najważniejsze gatunki dyń, jak wyglądają i jak je uprawiać - zapraszam tutaj.


W Polsce możemy kupić głównie owoce trzech gatunków dyni: dyni olbrzymiej (Cucurbita maxima), dyni zwyczajnej (Cucurbita pepo) i dyni piżmowej (Cucurbita moschata). 
Dynia olbrzymia i piżmowa zawierają najwięcej beta karotenu i w związku z tym możn…

Czasem lepiej wyrzucić jedzenie

Jak wiecie propaguję kuchnię bezodpadkową i niemarnowanie żywności. Jakiś czas temu podsumowałam różne metody niemarnowania, natomiast dzisiaj chciałabym Wam opowiedzieć o bardzo ważnym aspekcie marnowania żywności – dotyczącym naszego zdrowia.
A konkretnie - kiedy żywność trzeba jednak wyrzucić w trosce o zdrowie.

Przede wszystkim nie powinniśmy jeść zepsutych, spleśniałych produktów, ze względu na obecne w nich mikotoksyny. Mikotoksyny to toksyczne substancje produkowane przez grzyby atakujące rośliny. Taki produkt nie nadaje się do spożycia. Nie wystarczy odkroić spleśniałego kawałka owocu, warzywa czy chleba albo zebrać pleśni z wierzchu dżemu, soku czy jogurtu. Trzeba wyrzucić wszystko, ponieważ toksyny grzybowe rozprzestrzeniają się po całym owocu czy opakowaniu.

(To jest w ogóle bardzo ciekawe, że ludzie boją się tzw. „chemii” w żywności, ale nie wszyscy zdają sobie sprawę że jedząc żywność zepsutą, spleśniałą lub narażają się na działanie substancji bardziej toksycznych n…