Przejdź do głównej zawartości

Zjedz ten storczyk - co zjemy na warsztatach?

To będą już kolejne moje warsztaty z kwiatami jadalnymi w roli głównej. Tym razem odbędą się w Poznaniu w ramach Kreatywnego garden party 24 lutego na Gardenii. Biorąc pod uwagę, że jest luty zadanie nie jest łatwe, ale to nie szkodzi. Podkręciłam trochę obroty swojej kreatywności i już mam bardzo ciekawy zestaw degustacyjny dla uczestników. Bo choć warsztaty będą miały solidną warstwę teoretyczną, uważam że zjeść na nich coś trzeba!
Będzie coś na słodko, coś wytrawnego i coś do picia. I myślę że gwiazdą warsztatów będą "draże Leśnik" - malutkie zimowe szyszki zimowe sosny zwyczajnej (to te maleństwa na zdjęciu) pokryte gorzką czekoladą. Będą też oczywiście tytułowe storczyki - tajlandzkie i marynowane kwiaty nasturcji. Do picia zaserwuję "laweniadę" - napój na bazie naparu z kwiatów lawendy i... więcej nic nie napiszę na razie. Niech będzie jakiś element niespodzianki ;)

Na warsztaty można zapisać się przez ten formularz.

A tutaj możecie zobaczyć co jeszcze będzie się działo podczas Kreatywnego garden party

Do zobaczenia na Gardenii!

Komentarze

  1. Szyszunie najpyszniejsze! Mogłabym jeść codziennie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) cieszę się bardzo! jak będę miała chwile to opublikuję przepis

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

ogórek meksykański - z czym to się je? [OGRÓD SMAKOSZA] | mexican gherkin in [FOODIE'S GARDEN]

W ramach cyklu o warzywach dyniowatych dzisiaj będzie o ogórku meksykańskim, znanym też w Polsce jako mysi melon, mini arbuz i cucamelon. Angielskie nazwy z jakimi możecie się spotkać to: mouse melon, Mexican sour gherkin, cucamelon, Mexican miniature watermelon, Mexican sour cucumber. Angielskie nazwy dosyć dobrze oddają czym właściwie jest ogórek meksykański i jak smakuje. W Meksyku, skąd pochodzi, nazywany jest małym arbuzem (sandita) i to jest chyba najlepsze określenie. Nazwa łacińska tej rośliny to Melothria scabra, więc jak widać jest to zupełnie inny gatunek niż nasz swojski ogórek (Cucumis sativus). Pod względem pokroju, liści i pędów przypomina ogórka, ale jego owoce są małe (2-3 cm długości), z rysunkiem jak u arbuza. Co prawda po przekrojeniu owocu (zdjęcie powyżej) znowu nasuwa się podobieństwo do ogórka, natomiast w smaku przypomina on bardziej arbuza skropionego sokiem z limonki. Owoce mają dosyć twardą skórkę (ale obieranie ich nie ma sensu), są chrupiące i dosyć kwaś…

Jak kupować dynie? | How to buy pumpkins?

Jak wybrać dobrą dynię? Jak odróżnić najbardziej wartościowe owoce dyni olbrzymiej (ang. winter squash) od owoców dyni zwyczajnej (ang. summer squash)? Oto jest pytanie. Obserwując to, co dzieje się na sklepowych półkach i w Internecie postanowiłam zadziałać i przygotować mały przewodnik po dyniach. Bo trzeba przyznać, że zamieszanie wokół nazw i przynależności gatunkowej w przypadku dyń jest faktem nie tylko w Polsce ale i innych krajach. Wiąże się ono z ogromną różnorodnością w wyglądzie tych rośli i bardzo długą tradycją ich uprawy w różnych częściach świata.

Ten wpis opisuje dynie pod kątem kulinarnym. Jeśli chcesz poznać podstawowe informacje o tym jakie są najważniejsze gatunki dyń, jak wyglądają i jak je uprawiać - zapraszam tutaj.


W Polsce możemy kupić głównie owoce trzech gatunków dyni: dyni olbrzymiej (Cucurbita maxima), dyni zwyczajnej (Cucurbita pepo) i dyni piżmowej (Cucurbita moschata). 
Dynia olbrzymia i piżmowa zawierają najwięcej beta karotenu i w związku z tym możn…

Czasem lepiej wyrzucić jedzenie

Jak wiecie propaguję kuchnię bezodpadkową i niemarnowanie żywności. Jakiś czas temu podsumowałam różne metody niemarnowania, natomiast dzisiaj chciałabym Wam opowiedzieć o bardzo ważnym aspekcie marnowania żywności – dotyczącym naszego zdrowia.
A konkretnie - kiedy żywność trzeba jednak wyrzucić w trosce o zdrowie.

Przede wszystkim nie powinniśmy jeść zepsutych, spleśniałych produktów, ze względu na obecne w nich mikotoksyny. Mikotoksyny to toksyczne substancje produkowane przez grzyby atakujące rośliny. Taki produkt nie nadaje się do spożycia. Nie wystarczy odkroić spleśniałego kawałka owocu, warzywa czy chleba albo zebrać pleśni z wierzchu dżemu, soku czy jogurtu. Trzeba wyrzucić wszystko, ponieważ toksyny grzybowe rozprzestrzeniają się po całym owocu czy opakowaniu.

(To jest w ogóle bardzo ciekawe, że ludzie boją się tzw. „chemii” w żywności, ale nie wszyscy zdają sobie sprawę że jedząc żywność zepsutą, spleśniałą lub narażają się na działanie substancji bardziej toksycznych n…