Przejdź do głównej zawartości

10 wyjątkowych polskich produktów roślinnych | 10 unique Polish plant products

Coraz częściej wyjeżdżamy na wycieczki po Polsce. Warto w czasie takich wypraw spróbować lokalnych tradycyjnych przysmaków, których mamy mnóstwo, bo co najmniej 1684!

Ale skąd w ogóle mam takie dane? Dane na ten temat gromadzi Ministerstwo Rolnictwa, które prowadzi Listę Produktów Tradycyjnych. Na Listę wpisywane są produkty, których jakość lub wyjątkowe cechy i właściwości wynikają ze stosowania tradycyjnych, tzn. wykorzystywanych od co najmniej 25 lat, metod produkcji. A dziś na liście mamy już 1684 produktów, przy czym lista stale się wydłuża. Najwięcej Produktów Tradycyjnych jest zarejestrowanych w województwie podkarpackim (216), a poza nim w pierwszej piątce są województwa: małopolskie (194), lubelskie (177), śląskie (142) i łódzkie (118).

Produkty tradycyjne to produkty które stanowią element dziedzictwa kulturowego regionu i są częścią tożsamości społeczności lokalnej. Wśród nich są między innymi sery i inne produkty mleczne, produkty mięsne (w tym rybne), orzechy, nasiona, zboża, warzywa i owoce (przetworzone i do bezpośredniego spożycia), miody, słodkie i słone wypieki, oleje i tłuszcze, napoje (alkoholowe i bezalkoholowe) czy gotowe dania i potrawy.

Niektóre z tych produktów są też zarejestrowane jako Chronione Nazwy Pochodzenia, Chronione Oznaczenia Geograficzne oraz Gwarantowane Tradycyjne Specjalności (pewnie znacie symbole jak ten obok?). Tego typu rejestracja wiąże się z ochroną nazwy i kontrolą zgodności produkcji z zadeklarowaną metodą wytwarzania, co nie ma miejsca w przypadku pozostałych Produktów Tradycyjnych.

W sumie takich wyjątkowych, chronionych produktów mamy 38 (tutaj jest pełna lista). Są to między innymi dobrze wszystkim znane oscypek, cebularz lubelski czy obwarzanek krakowski. Ale o typowo roślinnych produktach rzadko się wspomina (no może z wyjątkiem jabłek grójeckich które w tym roku były mocno reklamowane przez jedną z sieci handlowych, a i bez tego są dosyć popularne). Dlatego dzisiaj opowiem Wam o dziesięciu wyjątkowych polskich produktach roślinnych: warzywach (właściwie jest to jedynie fasola, za to w trzech wersjach) i owocach (truskawka, wiśnia, jabłka i wędzone śliwki) oraz o oleju rydzowym. Będzie to długa opowieść, ale historie tych produktów są bardzo ciekawe, więc zróbcie sobie herbatkę i wracajcie do lektury ;)


1. Truskawka kaszubska lub „kaszëbskô malëna”

Truskawki zostały sprowadzone na Kaszuby na początku XX wieku, ale dokładna i jedna wersja tej historii nie jest znana. Pomimo sporów co do historii, faktem jest, że sprzyjające warunki glebowo-klimatyczne sprawiły, że uprawy te szybko zyskały na popularności i stały się nieodłącznym elementem kaszubskiego krajobrazu, a od lat 70. XX wieku obchodzone jest tam święto Truskawkobrania. 

Pod chronioną nazwą truskawka kaszubska lub kaszëbskô malëna mogą być sprzedawane wyłącznie truskawki odmiany Elsanta, Honeoye (owoce deserowe - do bezpośredniego spożycia) i Senga Sengana (owoce do przetwórstwa). Smak i zapach owoców powinien być słodki, aromatyczny, przypominający leśną poziomkę. Kolor musi być intensywnie czerwony (przynajmniej 80% poziom wybarwienia), kształt jednorodny, bez żadnych nieprawidłowości. 

Truskawka kaszubska jest oznaczona symbolem Chronionego Obszaru Geograficznego i jest produkowana tylko na Pojezierzu Kaszubskim (pod względem historycznym rejon ten nazywamy Kaszubami), w całym powiecie kartuskim, kościerskim i bytowskim oraz w niektórych gminach z powiatu gdańskiego i lęborskiego. Występuje tam dość surowy klimat, wyjątkowa rzeźba terenu i rodzaj gleb, które korzystnie wpływają na rozwój i dojrzewanie truskawek - większość upraw jest położona na stokach, na wysokości między 180 a 300 m n.p.m., wystawionymi na działanie promieni słonecznych, co gwarantuje dojrzewanie owoców, które są zbierane przez cały czerwiec i lipiec.


2. Wiśnia nadwiślanka

Wiśnia nadwiślanka, jest oznaczona symbolem Chroniona Nazwa Pochodzenia. Wytwarzana jest na obszarze geograficznym obejmującym gminy: Lipsko, Sienno i Solec n/Wisłą (woj. mazowieckie), Ożarów i Tarłów (woj. świętokrzyskie), Annopol (woj. lubelskie). Bliskość Wisły oraz występujące w tym rejonie podłoża z dużym udziałem skał wapiennych stwarzają specyficzny mikroklimat - dogodne warunki do kwitnienia i wiązania owoców. Co ciekawe, w tych warunkach każda inna odmiana wiśni radzi sobie znacznie gorzej, a sama nadwiślanka posadzona w innych rejonach źle owocuje. 

Wiśnia nadwiślanka jest jednym z typów „sokówki odroślowej”, który rozpowszechnił się w pasie nadwiślańskim. Nie posiada ona odpowiednika łacińskiego, a stanowi wyselekcjonowaną siewkę wiśni karłowatej (Prunus fruticosa Pall.), której cechą charakterystyczną jest tworzenie odrostów korzeniowych. Odrosty te wykorzystuje się do rozmnażania drzew.

Owoce wiśni nadwiślanki są stosunkowo mniejsze od wiśni odmian uprawnych (pochodzących od Prunus avium L. i Prunus cerasus L. oraz ich mieszańców) i lekko spłaszczone o średnicy 12-20 mm. Mają intensywną, jednolitą barwę miąższu, również pestki są ciemnoczerwone a smak jest intensywnie wiśniowy, lekko cierpki. Wspaniale nadają się na soki (stąd określenie „sokówka”) i inne przetwory. Owoce zbierane są w fazie dojrzałości fizjologicznej, pomiędzy 5 lipca a 5 sierpnia.

Co jeszcze wyróżnia wiśnię nadwiślankę? Po oderwaniu szypułki powstaje niewielka kropla soku, który gęstniejąc zapobiega dalszemu wyciekowi. Dzięki temu owoce zachowują świeżość dłużej niż owoce odmian szlachetnych.


3. Fasola korczyńska

Fasola korczyńska jest uprawiana w dolinie Nidy, na obszarze gmin Nowy Korczyn, Wiślica, Solec Zdrój, Pacanów i Opatowiec w województwie świętokrzyskim - tu mamy Chronione Oznaczenie Geograficzne. Występujące w tym regionie żyzne gleby, duże nasłonecznienie i słabe wiatry stwarzają bardzo dogodne warunki do uprawy fasoli.

Fasola jest uprawiana na Ponidziu od XVI wieku, ale rozwój produkcji fasoli w okolicach Korczyna spowodowany był powodziami pod koniec lat 50. XX wieku. Na zalanych przez Nidę obszarach w miejsce zniszczonych upraw zaczęto masowo siać fasolę Piękny Jaś karłowy biczykowy, czyli półpienną odmianę fasoli wielkokwiatowej (Phaseolus coccineus L.) nazywaną Jasiem Karłowym. Warunki uprawy okazały się tak dobre, że uzyskiwano tu wyjątkowo dorodne okazy fasoli, a odmianę pochodzącą z tego regionu zaczęto nazywać fasolą korczyńską.

Jako produkt tradycyjny sprzedaje się jedynie suche nasiona, które są białe, spłaszczone i bardzo duże (co najmniej 18 x 10 mm, podobne do tych widocznych na zdjęciu głównym). Mają cienką skórkę i bardzo delikatny, słodki, pozbawiony goryczy smak. Czas gotowania nie przekracza 40 minut, a po ugotowaniu nasiona nie rozsypują się i nie są mączyste.


4. Fasola Piękny Jaś z Doliny Dunajca / fasola z Doliny Dunajca

W tym wypadku mamy do czynienia z tyczną odmianą fasoli wielkokwiatowej Piękny Jaś o Chronionej Nazwie Pochodzenia. Obszar uprawy obejmuje 11 gmin leżących w dolinie rzeki Dunajec: Gródek nad Dunajcem (powiat nowosądecki), Zakliczyn, Wojnicz, Wierzchosławice, Radłów, Wietrzychowice, Tarnów, Pleśna, Żabno (powiat tarnowski), Czchów (powiat brzeski) i Gręboszów (powiat dąbrowski) w województwie małopolskim.

Fasolę Piękny Jaś uprawia się w Dolinie Dunajca od wielu pokoleń. Z pewnością już od XIX wieku, kiedy fasolę nazywano grochem lub grochem piechotnym (piechuotnym); znane jest też określenie „jasiek piechota”. Natomiast najstarsze historyczne wzmianki o grochu uprawianym w tych rejonach pochodzą z 1521 roku.

Podobnie jak w przypadku fasoli korczyńskiej, tu również duży wpływ na rozpoczęcie upraw miała rzeka, a konkretnie powodzie, podczas których wody Dunajca nanosiły na pola materiał rzeczny i składniki mineralne. Żyzne, bogate w magnez gleby, wraz ze stosunkowo niskim położeniem (osłonięcie przed wiatrem) i mikroklimatem tworzonym przez rzekę, uformowały bardzo dobre warunki dla uprawy fasoli. Na specyficzny charakter tego produktu wpływają również tradycyjne metody uprawy. Fasolę z Doliny Dunajca, w porównaniu z fasolą uprawianą poza tym terenem, wyróżnia krótszy czas gotowania, słodki smak i większa zawartość magnezu.


5. Fasola wrzawska

Chronioną Nazwę Pochodzenia ma również tyczna fasola Piękny Jaś uprawiana na obszarze 16 sołectw położonych na terenie gmin Gorzyce, Zaleszany i Radomyśl nad Sanem (powiat tarnobrzeski i stalowowolski w woj. podkarpackim). Nazwa pochodzi od sołectwa Wrzawy, w którym uprawia się fasolę prawdopodobnie od połowy XIX wieku. Początkowo zwykle siano fasolę pomiędzy rzędy ziemniaków i buraków, dopiero po II wojnie światowej rozpowszechniły się samodzielne uprawy „Jaśka”.

Tereny upraw leżą nad Sanem i Wisłą. Obecność tych dwóch dużych rzek tworzy specyficzny mikroklimat i sprawia że okres wegetacyjny jest tu dłuższy niż w całej Kotlinie Sandomierskiej i wynosi prawie 220 dni. Również nizinne położenie, żyzne gleby (mady wiślane utworzone przez powodzie) i dostępność wód gruntowych stwarzają tu bardzo dobre warunki do uprawy fasoli tycznej, która daje tu duże i wysokiej jakości plony.

Fasola wrzawska ma bardzo cienką skórkę i bardzo delikatny, łagodny i wyjątkowy, właściwy dla siebie smak. Mieszkańcy Wrzawy i pozostałych terenów przyrządzają ją na wiele sposobów: fasolka po wrzawsku, zupa fasolowa nieprzecierana i przecierana, fasola na sypko z masłem lub słoniną (boczkiem), fasola na sypko podawana na rosole z drobiu, fasola jako przyprawa do gotowanego rosołu (7-12 ziaren, poprawia smak i klarowność), tort fasolowy, chleb fasolowy, sałatka fasolowa i pasztet fasolowy.


6. Jabłka grójeckie

Zapewne słyszeliście o jabłkach grójeckich ale może nie wiecie, że to nie jest odmiana jabłek, ale nazwa produktu o Chronionym Oznaczeniu Geograficznym. Pod tą nazwą można sprzedawać 27 różnych odmian jabłek (m.in. Alwa, Boskoop, Cortland, Elise, Fuji, Gala, Gloster, Golden Delicious, Idared, Jonagold, Jonagored, Lobo, Ligol, Mutsu, Paulared, Rubin i Szampion) – pod warunkiem że pochodzą one z następujących terenów: cały powiat grójecki oraz gminy: Mszczonów, Tarczyn, Prażmów, Góra Kalwaria, Sobienie Jeziory, Wilga, Grabów n. Pilicą, Magnuszew, Stromiec, Białobrzegi, Promna, Biała Rawska, Sadkowice, Regnów i Kowiesy.

W regionie grójeckim sady jabłoniowe rosły już w średniowieczu, a sady handlowe w większej ilości zaczęto zakładać na przełomie XIX i XX wieku. Najbardziej dynamiczny rozwój sadownictwa na tych terenach nastąpił w czasach powojennych. Obecnie uprawy są rozwinięte do skali przemysłowej, a na południu Mazowsza istnieje „Największy Sad Europy”.

Jednym z typowych zjawisk klimatycznych na tym terenie są duże różnice temperatury pomiędzy dniem a nocą od połowy września do końca października. Zimne noce sprawiają, że w owocach wytwarza się więcej cukrów i sprzyjają tworzeniu się intensywnego rumieńca. To sprawia, że jabłka grójeckie wyróżniają się lepszym wybarwieniem i smakiem.


7. Jabłka łąckie

Chronione Oznaczenie Geograficzne mają również jabłka łąckie. Pod tą nazwą może być sprzedawanych 15 odmian (m.in. Boskoop, Elise, Gala, Gloster, Golden Delicious, Idared, Jonagold, Jonagored, Lobo, Ligol, Rubin i Szampion) produkowanych w woj. małopolskim na terenie gmin: Łącko, Podegrodzie i Stary Sącz w powiecie nowosądeckim oraz gminy Łukowica w powiecie limanowskim.

Historia upraw sadowniczych w Kotlinie Łąckiej sięga XII wieku – już wtedy świeże śliwki i jabłka spławiano Dunajcem i Wisłą do Gdańska. Suszone śliwki łąckie wędrowały jeszcze dalej, do innych krajów Europy. Natomiast prawdziwy rozkwit sadownictwa na tych terenach nastąpił w latach 60. XX wieku, kiedy terenowi przestało grozić zalanie w wyniku planowanej budowy zapory na Dunajcu. Ostatecznie zapora powstała w Czorsztynie, a w okolicach Łącka powstały duże intensywne sady (zwiększono zagęszczenie drzewek), przechowalnie i suszarnie.

Górski, łagodny klimat sprawia, że jabłka łąckie mają „górską zieloną nutkę” – są bardziej aromatyczne i mają większą kwasowość, przez to są bardziej wyraziste w smaku. Podobnie jak w przypadku jabłek grójeckich, pod wpływem dużych różnic temperatur pomiędzy dniem i nocą, tworzy się na nich bardziej intensywny rumieniec.

Wspomniałam wcześniej o śliwkach łąckich, bo one też cieszą się renomą od stuleci, a szczególnie w postaci płynnej – śliwowicy łąckiej, która jest zarejestrowana jako produkt tradycyjny.


Kolejne dwa produkty o Chronionym Oznaczeniu Geograficznym to suszone i wędzone śliwki: śliwka szydłowska i suska sechlońska. W obu przypadkach surowcem są śliwki różnych odmian w typie węgierki, z pestką lub drylowane, które poddaje się procesowi suszenia mieszaniną gorącego powietrza i dymu z drewna drzew liściastych (głównie dębu, grabu, buka, brzozy i drzew owocowych).


8. Śliwka szydłowska

Śliwka szydłowska jest produkowana jedynie w gminie Szydłów w województwie świętokrzyskim. Stosunkowo niski poziom opadów oraz duża zawartość wapnia w glebie, powoduje, że śliwy uprawiane na tym obszarze tworzą owoce idealne do suszenia: o zwięzłym miąższu, dużej zawartości cukru i wybornym smaku. Co ciekawe, owoce stanowiące surowiec do produkcji śliwki szydłowskiej mogą pochodzić także spoza Szydłowa. Bo tutaj unikalny jest proces podsuszania i podwędzania - konstrukcja szydłowskich suszarni (przypominająca murowaną szafę z drewnianymi drzwiami i wieloma szufladami, które zamiast dna mają drewniany ruszt) i sposób podsuszania i podwędzania jest unikalny w skali kraju, a sama tradycja sięga co najmniej czasów przedwojennych.

Śliwki szydłowskie mają jednolitą, elastyczną strukturę miąższu oraz bardzo czysty i intensywny, wyczuwalny smak i zapach wędzenia. Skórka jest ciemnogranatowa, bardzo pomarszczona, ale błyszcząca.


9. Suska sechlońska

Suska sechlońska jest lekko słodka z wyczuwalnym posmakiem i aromatem wędzenia. Owoce mają elastyczny, mięsisty miąższ i pomarszczoną, ale błyszczącą skórkę w kolorze ciemnogranatowym przechodzącym nawet do czarnego.

Suska sechlońska jest produkowana w województwie małopolskim na terenie czterech gmin: Laskowa, Iwkowa, Łososina Dolna i Żegocina. Śliwy uprawiano tam już w XVII wieku, jednak nie wiadomo kiedy dokładnie zaczęto je podwędzać. Pierwsze konkretne wzmianki na ten temat pochodzą dopiero z początku XX wieku.

Konstrukcja suszarni i sposób suszenia jest unikalny w skali kraju i odmienny niż w przypadku śliwki szydłowskiej. Główna różnica polega na tym, że suszarnia jest drewniana, ma spadzisty dach i podmurówkę. Wewnątrz nad paleniskiem jest tylko jeden drewniany ruszt.

Nazwa suski sechlońskiej wywodzi się z miejscowej gwary. Suska to nazwa własna – słowo to oznacza suszkę, czyli podsuszoną i podwędzoną śliwkę. Dookreślenie „sechlońska” pochodzi od nazwy miejscowości Sechna w gminie Laskowa.


10. Olej rydzowy

Do wyrobu oleju rydzowego wykorzystuje się dwa gatunki lnianki: jarą (Camelina sativa) i ozimą (Camelina silvestris). Uprawia się ją w łanach, jak rzepak czy zboża. Lnianka pochodzi z Bliskiego Wschodu, należy do roślin kapustowatych, ma niewielkie wymagania glebowe i krótki okres wegetacyjny (70-100 dni). Ma nasiona rdzawego koloru. Właśnie ze względu na kolor nasion lnianki, olej wytwarzany z tej rośliny nazywamy olejem rydzowym, a sama roślina ludowo określana jest w Polsce jako „rydz”, „rydzyk”, „ryżyk”. Inne nazwy to „lennica” i „lnicznik”. 

Nasiona tej rośliny znaleziono w Strzegomiu Śląskim - w wykopaliskach z epoki Brązu, tj. sprzed 3000 lat, a także podczas prac archeologicznych odsłaniających działalność prasłowiańskich ludów kultury łużyckiej oraz na terenie Biskupina — osady z VIII w. p.n.e. Warto wiedzieć, że porzekadło „lepszy rydz niż nic”, nie odnosi się do gatunku grzyba, ale właśnie do lnianki.

Olej rydzowy ma rdzawy kolor, a w zależności od stosowanej odmiany lnianki jarej lub ozimej barwa oleju waha się od złocistej do czerwono-brunatnej. Jego smak jest pikantny i bardzo charakterystyczny – ma posmak cebuli i gorczycy, a także intensywny aromat. Olej rydzowy jest też bardzo wartościowy – zawiera w znacznej ilości wielonienasycone kwasy tłuszczowe (50-60%), w tym kwasy omega 3 (35-40 %) i omega 6 (15-20 %); jest jednym z najbogatszych znanych roślinnych źródeł kwasów omega 3. Ma też bardzo dużo witaminy E (550-1100 mg/kg oleju) i innych antyoksydantów, dlatego wolno się psuje i można go przechowywać nawet pół roku.

Olej rydzowy jest oznaczony symbolem Gwarantowana Tradycyjna Specjalność; można go kupić w całym kraju, ale jest przypisany do regionu wielkopolskiego.


http://www.minrol.gov.pl/Jakosc-zywnosci/Produkty-regionalne-i-tradycyjne/Lista-produktow-tradycyjnych
Mam nadzieję, że zachęciłam Was do poszukiwań lokalnych produktów i że wyruszając w góry czy nad morze zjecie nie tylko oscypka i śledzia :)
I że przed wyjazdem klikniecie na mapkę obok – zobaczcie ile przysmaków jest do spróbowania!


Źródła:

Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

kapusta nie tylko ozdobna [OGRÓD SMAKOSZA] | not only ornamental cabbage [FOODIE'S GARDEN]

Kapusta ozdobna jest przepiękna. Bardzo się cieszę, że w końcu na prawdę zaistniała w zieleni miejskiej i kwiaciarniach. Ja sama w tym roku uprawiałam taką kapustę, dzięki temu mogłam trochę poeksperymentować z nią w kuchni. Nasiona wysiałam w marcu. Wschodziły równo i szybko, więc na moim niezbyt oświetlonym parapecie siewki były wydłużone. W kwietniu wyglądały tak jak na zdjęciu obok.
W maju wysadziłam kapustę do gruntu i czekałam, czekałam, czekałam... rosła powoli i ostatecznie nie przebarwiła się zbytnio. Ale nadal jak widać była ozdobna.
Jednak ja byłam ciekawa czy jest smaczna. Pod względem wartości odżywczych (i botanicznie też) kapusta ozdobna jest podobna do jarmużu (w języku angielskim jest określana jako ornamenthal cabbage lub flowering kale, czyli kwitnący jarmuż), przy czym dużo też zależy od koloru liści.
Najpierw zrobiłam czipsy z kapusty. Jest to banalnie proste: nagrzewa się piekarnik do 200 stopni, kapustę (bez grubszych nerwów) skrapia się olejem; do tego szcz…

ogórek meksykański - z czym to się je? [OGRÓD SMAKOSZA] | mexican gherkin in [FOODIE'S GARDEN]

W ramach cyklu o warzywach dyniowatych dzisiaj będzie o ogórku meksykańskim, znanym też w Polsce jako mysi melon, mini arbuz i cucamelon. Angielskie nazwy z jakimi możecie się spotkać to: mouse melon, Mexican sour gherkin, cucamelon, Mexican miniature watermelon, Mexican sour cucumber. Angielskie nazwy dosyć dobrze oddają czym właściwie jest ogórek meksykański i jak smakuje. W Meksyku, skąd pochodzi, nazywany jest małym arbuzem (sandita) i to jest chyba najlepsze określenie. Nazwa łacińska tej rośliny to Melothria scabra, więc jak widać jest to zupełnie inny gatunek niż nasz swojski ogórek (Cucumis sativus). Pod względem pokroju, liści i pędów przypomina ogórka, ale jego owoce są małe (2-3 cm długości), z rysunkiem jak u arbuza. Co prawda po przekrojeniu owocu (zdjęcie powyżej) znowu nasuwa się podobieństwo do ogórka, natomiast w smaku przypomina on bardziej arbuza skropionego sokiem z limonki. Owoce mają dosyć twardą skórkę (ale obieranie ich nie ma sensu), są chrupiące i dosyć kwaś…

Jak hodować kiełki? a właściwie - uprawiać :] | How to grow sprouts?

Niezależnie od gatunku nasiona (1) przebieramy, (2) płuczemy, (3) namaczamy, (3) płuczemy, (4) wysiewamy i (5) płuczemy/zraszamy przynajmniej raz dziennie i (6) czekamy na zbiory.

Żelazna zasada uprawy kiełków to czysto, mokro, ciepło i przewiewnie, ale...
Informacji na ten temat jest cała masa na różnych stronach, ale jest parę ważnych rzeczy na które nie zwraca się uwagi, stąd pomysł na poniższe vademecum. Tutaj znajdziecie ważne informacje ode mnie oraz linki do wartościowych stron. Zatem po kolei:

1. Czy kiełkowanie jest dla mnie?
Prawdopodobnie tak :) jest to przyjemne, proste i satysfakcjonujące zajęcie. Jeśli nie masz jednak przekonania nie kupuj od razu kiełkownicy i pół kilo nasion. Początkującym i niezdecydowanym polecam uprawę w słoiku (słoik + gaza + sznurek/gumka) i torebkę nasion rzodkiewki.

2. Kupowanie nasion Przede wszystkim kupujemy nasiona o których wiemy, że są przeznaczone do uprawy na kiełki. Jeżeli nasiona były wyprodukowane z przeznaczeniem na kiełki, to na p…