Przejdź do głównej zawartości

Z rabatki do sałatki - lista ogrodowych roślin jadalnych | From plot to plate - edible ornamental plants list

To zadziwiające, ale większość roślin jakie uprawiamy w naszych ogrodach jest jadalna, a niektóre są całkiem smaczne i wartościowe. Ostatnio coraz bardziej popularnym tematem jest jedzenie kwiatów, dlatego dzisiejszy artykuł poświęcony jest gatunkom roślin ozdobnych z których możemy skomponować jadalną rabatę. Wybrałam ponad 30 gatunków roślin ozdobnych, których listę zamieszczam poniżej. Dla lepszego zobrazowania i - mam nadzieję - na zachętę, podaję też informacje o smaku większości kwiatów.

W skład jadalnej rabaty z powodzeniem mogą wejść:
aksamitka rozpierzchła - smak jest cytrusowo gorzki i bardzo intensywny, dlatego lepiej jeść same płatki, bez dna kwiatowego
aksamitka wąskolistna - smak mniej gorzki niż u poprzedniczki, więc kwiaty można zjadać  w całości
bodziszek: łąkowy, leśny, czerwony - jako dodatek ozdobny, bo kwiaty nie mają smaku
bratek - kwiaty dosyć łykowate, o niezbyt wyraźnym winno-trawiastym smaku, za to we wszystkich kolorach!
chryzantema: wielkokwiatowa (Chrysanthemum morifolium), złocień ogrodowy (C. indicum), złocień wieńcowy (C. coronarium) - ich kwiatostany w całości mają gorzkawy smak, ale same "płatki", czyli kwiaty języczkowe są delikatne
dzwonek - nie ma wyraźnego smaku, za to ma piękny kolor
floks wierzchowaty (płomyk) - kwiaty słodkie, o intensywnym zapachu, mi osobiście w smaku przypominają naleśniki (serio, takie grube, niedopieczone)
frezja - kwiaty mają bardzo ładny, słodki zapach, natomiast są to rośliny wybitnie ciepłolubne, więc możliwości ich uprawy w ogrodzie są ograniczone
funkia - kwiaty lekko chrupią - smakują jak sałata, ale mają też słodki nektar
goździk - smak delikatny, słodko-korzenny
jeżówka purpurowa - nie ma wyraźnego smaku, za to ma piękny kolor
lewkonia - ma intensywny kwiatowy zapach
liliowiec - kwiaty są mięsiste i chrupiące, mają słodki smak, chyba najsmaczniejsze kwiaty jakie jadłam
lwia paszcza - kwiaty są lekko gorzkie i mdłe, ale sprawdzą się jako dodatek kolorystyczny
maciejka - ma intensywny, kwiatowy zapach
mak ogrodowy - smakuje tak jak pachnie - intensywnie i lekko mdło, ale tylko w większej ilości, pojedyncze płatki maja praktycznie niewyczuwalny smak
malwa różowa (m. ogrodowa) - jako dodatek kolorystyczny, bo kwiaty nie mają smaku
mieczyk (gladiola) - płatki są słodkie i chrupią jak sałata, ale tylko gdy kwiaty są świeżo otwarte
nagietek - lekko pikantne, niezbyt wyraziste; pisałam już o tym że robi się z nich namiastkę szafranu
nasturcja - jej smak jest bardzo charakterystyczny: pikantny, podobny do rzeżuchy, więc osobiście unikam, ale z tego co wiem jestem w mniejszości i Wam może zasmakować :)
niecierpek gruczołowaty i nowogwinejski - gatunek nowogwinejski jest lekko słodki i... gumowaty :)
pierwiosnek bezłodygowy - kwiaty są bardzo smaczne, mają słodki, cukierkowy smak
piwonia - smak delikatny, kwiatowy, ale uwaga: jemy tylko płatki a z nich odcinamy białe, gorzkie części u nasady; no i ostrzegam, że niektóre źródła podają że piwonie nie są jadalne
pysznogłówka (bergamotka) - zapachem przypomina bergamotę, używaną do aromatyzowania herbat Earl Grey, smakuje ziołowo - trochę jak oregano
rozwar wielkokwiatowy - nie ma wyraźnego smaku
słonecznik - smak kwiatów języczkowych ("płatków") jest podobny do nasion słonecznika, ponieważ są łykowate jemy je po obróbce termicznej, ewentualnie zbieramy bardzo młode kwiaty
stokrotka - same "płatki" nie mają smaku, za to mają przyjemną konsystencję, całe koszyczki mają przyjemny ziołowy smak
tulipan - w smaku przypomina ogórka, uwaga: jemy tylko płatki!
wiązówka - jej kwiatostany są bardzo aromatyczne i mają migdałowy posmak, uwaga: jemy w małych ilościach!
wieczornik damski (słodka rukola) - bardzo słodki zapach i lekko gorzki smak
złotnica - kwiaty są słodkie i aromatyczne

Natomiast wśród jadalnych kwiatów domowych i balkonowych warto wspomnieć:
begonię bulwiastą i begonię wiecznie kwitnącą - cytrynowo kwaśny smak
fuksję - smak winny (kwaskowy)
hibiskus szczawiowy - ten kwaśny smak chyba zna każdy?
sępolię (fiołek afrykański, saintpaulia) - płatki są lekko słodkawe i chrupiące
pelargonię pachnącą - praktycznie nie mają smaku, ale nadrabiają licznymi barwami
storczyki: Dendrobium phalaenopsis (storczyk tajski, ma delikatny smak i jest mięsisty), Leptotes bicolor - ma zapach wanilii

Rabaty - rabatami, ale wypada wspomnieć również o innych roślinach o jadalnych kwiatach, jakie prawdopodobnie uprawiacie w ogrodzie...
Wśród drzew i krzewów o jadalnych kwiatach (oprócz typowych drzew i krzewów owocowych, w tym berberysu i pigwowca) mamy:
bez czarny - kwiaty bardzo aromatyczne, zapach utrzymuje się nawet po ugotowaniu i smażeniu
bez lilak - kwiaty są bardzo aromatyczne, ale kwaśne i gorzkie zarazem, dlatego bardziej niż do bezpośredniego spożycia nadają się do aromatyzowania
forsycję - kwiaty mają delikatny, ale gorzki smak
głóg - kwiaty mają słodko-gorzki zapach i intensywny smak, nie wskazane dla osób z niskim ciśnieniem
judaszowiec - kwiaty mają przyjemny zapach i słodko-kwaśny smak
klon - kwiaty są słodkie i delikatne
lipę - chyba każdy zna ten smak ;)
magnolię - smakuje tak jak pachnie - bardzo intensywnie, więc używamy jako przyprawę
mahonię ostrolistną - nie znalazłam informacji o smaku
robinię akacjową (uwaga! jadalne są tylko kwiaty i szypułki!) - kwiaty bardzo aromatyczne, zapach utrzymuje się nawet po ugotowaniu i smażeniu
róże, szczególnie r. pomarszczona i r. stulistna, ale wszystkie gatunki są jadalne - kwiaty bardzo aromatyczne, zapach utrzymuje się nawet po ugotowaniu i smażeniu, ja bardzo lubię herbatę różano-cynamonową
sosnę - jemy kwiaty męskie, bardzo aromatyczne, zapach utrzymuje się nawet po ugotowaniu i smażeniu
wiśnię japońską (sakura, w. piłkowana) - jej owoce są niesmaczne, ale kwiaty można jeść podobnie jak kwiaty drzew owocowych (wiśnia, śliwa), które mają migdałowy, słodko-gorzki smak
wrzos - kwiaty wykorzystać można głównie do aromatyzowania potraw

Jadalne są też kwiaty ziół (np. bazylii, czarnuszki, hyzopu, kopru, lawendy, majeranku, ogórecznika, oregano, ostropest, rumianek, szałwia, tymianek, żywokost, wiesiołek), niektórych warzyw (dynia, w tym cukinia, cykoria, czosnek, czosnek niedźwiedzi, cebula, fasola, gorczyca, groch, marchew, melon, ogórek, por, rukola, rzodkiewka, szczypiorek) i chwastów/dzikich ziół (bluszczyk kurdybanek, chaber bławatek, czosnaczek, dziewanna, dziurawiec, fiołek: wonny, biały, rogaty, leśny, trójbarwny, plony, psi, motylkowy; gwiazdnica, jasnota, krwawnik, koniczyna, mak polny, malwy: ślaz dziki i ś. zaniedbany; mniszek lekarski, nawłoć kanadyjska, oset/ostrożeń, podbiał, przetacznik, szczawik, wierzbówka kiprzyca).

Oczywiście jest wiele innych ozdobnych roślin jadalnych, na przykład jukka i niezapominajka, które są jadalne, ale z różnych względów ich jedzenie jest utrudnione. Na przykład kwiaty niezapominajki, petunii ogrodowej i surfinii powinno się jeść tylko sporadycznie, bo w większych ilościach mogą zaszkodzić. A kwiaty lilii tygrysiej i wiciokrzewu japońskiego łatwo pomylić z innymi gatunkami, które są niejadalne a czasem wręcz trujące. Kwiaty jukki natomiast mogą być tak gorzkie, że przed zjedzeniem trzeba je będzie ugotować. Kwiaty męskie leszczyny to praktycznie sam pyłek, więc mogą wywołać reakcję alergiczną.
Właśnie ze względu na alergie i obecność niewielkich ilości substancji toksycznych podczas pierwszej próby jedzenia kwiatów lepiej zachować umiar, szczególnie osoby ze skłonnościami do alergii powinny być ostrożne i jeść tylko płatki, bez dna kwiatowego, pręcików i słupków, a dodatkowo płatki oczyścić z pyłku.

Jeśli mówimy o środkach ostrożności, bardzo ważne są jeszcze dwie rzeczy:
1. Szkodniki i choroby roślin które chcemy jeść musimy zwalczać mechanicznie, nie stosujemy żadnych środków ochrony roślin,  czy to ekologicznych, czy konwencjonalnych; chyba że roślina przekwitła i już nie będziemy zbierać z niej kwiatów do jedzenia; w innym przypadku roślina przekwitnie zanim upłynie termin tzw. karencji. Podobnie jest z nawożeniem.
2. Jeśli kupiliśmy roślinę w sklepie ogrodniczym, zanim zaczniemy ją jeść odczekajmy 8 tygodni. Najlepiej ściąć wszystkie kwiaty do wazonu i poczekać aż zakwitną nowe. Nie jemy też kwiatów ciętych kupionych w kwiaciarni, bo nie wiemy kiedy i jakie preparaty były stosowane podczas ich uprawy.

Są też rośliny, które są po prostu trujące i ich jeść nie można, co potwierdzają liczne źródła naukowe. Te najbardziej niebezpieczne to:
ciemiernik (Helleborus)
ciemiężyca (Veratrum)
konwalia (Convallaria)
lulecznica (Scopolia)
lulek (Hyoscyamus)
pokrzyk wilcza jagoda (Atropa belladonna)
szalej (Cicuta)
szczwół (Conium)
tojad (Aconitum)
wawrzynek wilczełyko (Daphne mezereum)
zimowit, krokus jesienny (Colchicum)

Pozostałe gatunki roślin których kwiatów nie powinniśmy jeść oraz zasady bezpiecznego jedzenia kwiatów zebrałam w nowszym wpisie - Kwiatowe BHP. Koniecznie zapoznajcie się z zawartymi w nim informacjami!

Źródła:
Husti, A. i in. 2013: Current Trends of Using Ornamental Plants in Culinary Arts, ProEnvironment 6 (2013) 52 - 58
Kalemba-Drożdż, M. 2016: Kwiaty Jadalne, Pascal
Stefaniak, A. Grzeszczuk, M. 2015: Charakterystyka wybranych gatunków roślin ozdobnych o kwiatach jadalnych, ANNALES UMCS, VOL. XXV (4) SECTIO EEE HORTICULTUR, 63 - 73

Łuczaj, Ł. 2015: Dzika kuchnia, Nasza Ksiegarnia

Przepisy kulinarne z kwiatami w roli głównej:

truskawki i cebula
syrop z kwiatów bzu czarnego
nalewka makowa na płatkach

cynamon i róża
wino z mniszka
nagietek - polski szafran

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

ogórek meksykański, mysi melon, cucamelon | Mexican gherkin, Mouse melon, cucamelon

W ramach cyklu o warzywach dyniowatych dzisiaj będzie o ogórku meksykańskim, znanym też w Polsce jako mysi melon, mini arbuz i cucamelon. Angielskie nazwy z jakimi możecie się spotkać to: mouse melon, Mexican sour gherkin, cucamelon, Mexican miniature watermelon, Mexican sour cucumber. Angielskie nazwy dosyć dobrze oddają czym właściwie jest ogórek meksykański i jak smakuje. W Meksyku, skąd pochodzi, nazywany jest małym arbuzem (sandita) i to jest chyba najlepsze określenie.
Nazwa łacińska tej rośliny to Melothria scabra, więc jak widać jest to zupełnie inny gatunek niż nasz swojski ogórek (Cucumis sativus). Pod względem pokroju, liści i pędów przypomina ogórka, ale jego owoce są małe (2-3 cm długości), z rysunkiem jak u arbuza.
Co prawda po przekrojeniu owocu (zdjęcie powyżej) znowu nasuwa się podobieństwo do ogórka, natomiast w smaku przypomina on bardziej arbuza skropionego sokiem z limonki. Owoce mają dosyć twardą skórkę (ale obieranie ich nie ma sensu), są chrupiące i dosyć kwaś…

[JAK JEŚĆ KWIATY] - marcinki | [HOW TO EAT FLOWERS] - Aster

Wyobraźcie sobie minę osoby z którą podzieliłam się radosną wiadomością, że oto w końcu mogę z czystym sumieniem opublikować post na Facebook-u bo dorwałam i zjadłam marcinka :) Bo u mnie na te astry (Aster novae-angliae) mówi się właśnie marcinki.
A cieszyłam się bardzo dlatego, że marcinkowy post jest inspirowany blogerskimi dyskusjami* i już dawno obiecałam że się pojawi.
Wracając do jedzenia - marcinek okazał się lekko kwaśny i bardzo aromatyczny. Zarówno kwiaty (pojedyncze "płatki" lub całe koszyczki), jak i liście możemy dodawać do sałatek lub wykorzystywać do dekoracji potraw.
Co ciekawe, jadalne są całe rośliny. Korzenie marcinków były wykorzystywane w medycynie chińskiej, a rdzenni mieszkańcy Ameryki Północnej stosowali wysuszone i sproszkowane pędy i liście marcinków jako remedium na różne dolegliwości, a także jako swego rodzaju kadzidło czy nawet dodatek do tytoniu.
Wam polecam takim suszem przyprawiać potrawy albo zaparzyć z niego herbatkę ;)
Aby ususzyć ast…

Jesiennik, czyli jesienny wymiennik roślin | Autumn giveaway

W ostatni weekend października spotykamy się na Jesienniku. Jesiennik to jesienne wydanie wymiennika organizowanego przez Sebastiana Kulisa prowadzącego Roślinne Porady. Ponieważ tę edycję wspieram koncepcyjnie i organizacyjnie, zapraszam Was podwójnie serdecznie na to wydarzenie!

Idea Jesiennika jest prosta: robimy przegląd pudełek z nasionami, parapetów, półek i spiżarni, a to czego mamy w nadmiarze zabieramy 28 października na 9:00 do kawiarni STOR w Warszawie i wymieniamy się.

Cała inicjatywa jest darmowa, a wymiana odbywa się bezgotówkowo, na zasadzie dogadywania się z drugą osobą. Nie ukrywam, że sporo materiałów mam w nadmiarze, więc nie będę się mocno targować ;)

Przykłady rzeczy które można przynieść: nasiona kwiatów, warzyw czy ziół; cebulki, kłącza, korzenie czy sadzonki; sadzonki roślin domowych, całe rośliny w doniczkach, słoikowe przetwory z roślin, ciasta, chleby czy inne wypieki; plony z ogrodu: warzywa, zioła czy owoce; akcesoria związane z uprawą np. doniczki czy n…