Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2017

Szybka i prosta kawa dyniowa | Quick and easy pumpkin spice latte

Kawę dyniową po raz pierwszy piłam w kanadyjskim Starbucks parę lat temu.  Połączenie kawy, puree z dyni, mleka skondensowanego i korzennych przypraw bardzo mi zasmakowało, więc spróbowałam odtworzyć ten smak. A jednocześnie - trochę odchudzić i uprościć przepis :)  Dziś chciałam się z Wami podzielić moim przepisem. Jestem ciekawa czy taka kawa Wam zasmakuje. 
Za 2 kawy potrzebujemy: 2 porcje espresso 100 g puree dyniowego - świeżego lub mrożonego* 300 ml dowolnego mleka 2 łyżki słodyczy (cukier, erytrytol, miód, ksylitol, czy co kto używa) 1/2 łyżeczki przypraw korzennych (mieszanka do piernika lub sam cynamon, kardamon) Wykonanie: Połowę mleka zagotować z dynią, cukrem i przyprawami.  Zaparzyć kawę. Spienić resztę mleka. Rozdzielić mleko dyniowe na 2 szklanki  Wlać kawę. Uzupełnić szklanki spienionym mlekiem. Można jeszcze posypać korzeniami i gotowe :)
*Puree dyniowe to wbrew pozorom dla mnie temat-rzeka. Ale krótko mówiąc fajnie jest mieć je zamrożone w małych porcjach. Wystarczy u…

Zieleń to Życie okiem pasibrzucha | Green is Life - forager's perspective

Najpewniej już się zorientowaliście, że rośliny które najbardziej mnie interesują, to takie które da się zjeść. Mój wymarzony ogród to taki w którym wszystkie rośliny są jadalne, a papryka, jarmuż czy cukinia rośnie na jednej rabacie z liliowcami. Bo z jednej strony - te rośliny są po prostu ładne, czego dowodem jest kompozycja w donicy na zdjęciu obok wypatrzona przeze mnie w Helsinkach. A z drugiej strony zwyczajnie szkoda mi zachodu i miejsca w ogrodzie na coś co tylko ładnie wygląda ;) Dlatego wystawy i targi takie jak Gardenia i Zieleń to Życie zwiedzam głównie pod kątem roślin jadalnych. I muszę przyznać że jest ciężko. Co prawda odkąd uświadomiłam sobie że większość roślin ozdobnych ma jadalne kwiaty, moje żywieniowe horyzonty się poszerzyły. Ale dopóki nie będę miała porządnego zagonu z liliowcami albo łanu mieczyków, skupiała się będę na owocach, warzywach i ziołach.
Niestety, zwykle stoisk wyspecjalizowanych w drzewach i krzewach owocowych jest mało, a warzywa występują …

Warszawski Festiwal Kulinarny - święto roślin i jedzenia | Warsaw Culinary Festival - food and plant days

Drugi weekend września spędziłam w Ogrodzie Botanicznym Uniwersytetu Warszawskiego. Odbywał się tam Warszawski Festiwal Kulinarny „Rośliny, owady i miód” - wielkie święto roślin i jedzenia. W obrębie Ogrodu odbywały się wykłady, rozmowy, pokazy, warsztaty i degustacje. Na targowych stoiskach można było zjeść coś dobrego i kupić coś ładnego. Ale przede wszystkim dzięki Festiwalowi można było zatrzymać się na chwilę i zastanowić: nad przyszłością jedzenia, nad naszą przyszłością i jedzeniem przyszłości.  Ja miałam przyjemność nie tylko skorzystać z festiwalowych atrakcji ale i poprowadzić warsztaty o kwiatach jadalnych jako nowej żywności. I nie ukrywam, że mocno identyfikuję się z tym Festiwalem, więc nie liczcie za bardzo na obiektywną recenzję ;) Relacja nie będzie też pełna, bo program Festiwalu był bardzo bogaty, a mimo moich usilnych starań bilokacja mi jakoś nie wychodzi ;) 
Od piątku do niedzieli odbyło się ponad 60 wydarzeń. Nie sposób tu wszystkich opisać czy choćby wymi…